AKTUALNOŚCI

ŚWIATOWY DZIEŃ LALKARSTWA

Międzynarodowe przesłanie Behrooza Gharibpoura z okazji Światowego Dnia Lalkarstwa 2015

Miałem dziesięć lat, gdy po raz pierwszy zobaczyłem tradycyjny spektakl lalkowy. Miałem dziesięć lat, gdy zakochałem się w „Mubaraku”. Miłość ta trwa już przeszło pół wieku i nieprzerwanie zajmuje mój cały umysł i życie.

Miałem dwadzieścia lat, gdy gnany tą miłością, przeczesywałem każdy zaułek i każdą ulicę Teheranu, by odnaleźć starych, zmęczonych i pomarszczonych aktorów. Chciałem dać im drugie życie i wprowadzić ich do teatralnych kręgów oraz na zajęcia uczelni artystycznych, pchany nadzieją, że inni też pokochają moich idoli.

Wydawało mi się wtedy, że byłem jedynym miłośnikiem lalkarstwa na świecie, jednak szybko zdałem sobie sprawę, że się myliłem. Dotarłem do każdego zakątka Ziemi by odkryć, że cały świat fascynuje się sztuką lalkową. Poznałem wielbicieli teatru z wielu krajów, m. in. z Włoch, Wielkiej Brytanii, Indii, Chin, Rosji, Stanów Zjednoczonych, Francji i Niemiec.

Byłem wniebowzięty, gdy zdałem sobie sprawę, że nie tylko nie jestem jedyny i że należę do wielomilionowej rodziny wyznawców lalkarstwa, ale również że „Mubarak” jest tylko jedną z dziesiątek lalek, które od wieków wykorzystywały humor i sarkazm, by nieść nadzieję i malować uśmiech na twarzach mężczyzn, kobiet i dzieci, których zbyt często paraliżował strach i ból w świecie pełnym wojen, biedy, przemocy i nędzy.

Niemniej jednak bardzo szybko zdałem sobie sprawę, że moi koledzy z szeroko pojętego środowiska teatralnego patrzyli na lalkarstwo z góry, z pogardą, uważając, że są zbyt ważni, a ich status zbyt wysoki, by mogli być częścią lalkowego świata.

Właśnie wtedy stałem się zaciętym obrońcą mojej ukochanej sztuki, podobnie jak wojownik, który broni skarbu, i postanowiłem, że poświęcę życie lalkom i związanej z nimi niezbadanej przyszłości.

Od tamtej pory zacząłem coraz bardziej doceniać lalkarstwo, które utożsamiam z nieskończonym i wrodzonym językiem, z głęboko zakorzenioną, pierwotną zdolnością do odczuwania radości i smutku, melancholii i szczęścia.

Uświadomiłem sobie, że każda lalka w symboliczny sposób przestawia otaczający nas świat i jest odbiciem wszystkich tych, którzy żyli tu przed nami.

Właśnie wtedy w pełni doceniłem wybitnego perskiego filozofa, matematyka i poety Omara Chajjana, który w swoim znanym tetrastychu postanowił przyrównać świat ludzi do spektaklu lalkowego.

 

Kukiełkami  jesteśmy,  niebo  jest  kuglarzem,

I  to  nie  w  przenośni,  ale  tak  naprawdę.

Przez  chwilę  poskaczemy  na  scenie  jak  małpy

I  wracamy  do  ciemni  nie  poznawszy  prawdy  [1]

 

Zrozum, że pożegnasz się z duszą swoją
i znikniesz w końcu za tajemnic zasłoną
.[2]

Podczas moich podróży, wnikliwych lektur i rozmów z innymi miłośnikami lalkarstwa coraz bardziej stawał się dla mnie jasnym fakt, że bogactwo świata lalek wyraża się przy pomocy różnorodnych form i smaków, które rodzą się w umysłach rozmaitych artystów na całym świecie, m.in. Chikamatsu Monzaemona, aktorów grających w świątyniach, sycylijskich artystów, jak również w wyobraźni i języku dalangów w Indonezji oraz licznych reżyserów i aktorów na całym świecie.

Właśnie dlatego nabrałem głębokiego przekonania, że możemy wykorzystać tysiącletni język lalkarstwa do krytycznego spojrzenia na otaczający nas świat, zachęcając w ten sposób większe grono publiczności do oglądania i pokochania tej starożytnej formy sztuki.

Jestem głęboko przekonany, że odkrycie lalkarstwa miało nie mniej rewolucyjny skutek niż odkrycie koła, a przynajmniej w tym samym stopniu przyczyniło się do zmniejszenia dystansu i przepaści komunikacyjnej, które nas dzielą.

Być może dzieje się tak dlatego, że nawet najbardziej filozoficzna sztuka jest w stanie obudzić w widzach ich wewnętrzne dziecko, które wyzwala od poczucia czasu i wieku, pozwalając tym samym odkryć fantastyczny świat, w którym przedmioty wykonane z drewna i innych materiałów zaczynają żyć własnym życiem.

Być może największą odpowiedzialnością każdego artysty lalkarza, bez względu na język, pochodzenie czy przeszłość historyczną, jest właśnie obudzenie tego „wewnętrznego dziecka” w sercach milionów bliźnich, którzy zalali nasz świat krwią i przemocą.

Lalkarstwo oraz my, miłośnicy tej cennej spuścizny po naszych przodkach, mamy do wykonania pewne zadania: musimy pomóc wyeliminować zło i wrogość w naszej wielkiej ludzkiej rodzinie, jak również pomóc ludziom wrócić do krainy dzieciństwa, zabawek i cudownych marzeń…

Dzisiejszy dzień poświęcam tym, którzy obudzili w nas dziecko oraz tym, którzy kochają lalkarstwo z całego serca.

Życzę wszystkim wspaniałego Światowego Dnia Lalkarstwa.

Behrooz Gharibpour

 

Behrooz Gharibpour urodził się 19 września 1950 roku w Sanandadżu (centralny Kurdystan, Iran). Od 14 roku życia jest nieprzerwanie zaangażowany w działania teatralne. Studiował w Iranie na Uniwersytecie Teherańskim na wydziale sztuki, specjalizacja teatralna (1970-1974) oraz we Włoszech w Accademia d’Arte Drammatica Silvio d´Amico (1977-1979). Behrooz Gharibpour działał jako twórca i reżyser na wielu płaszczyznach, ale wszystkie z nich łączył i łączy jeden cel: ożywić życie kulturalne w Iranie. W 1980 roku założył stacjonarny Teatr dla Dzieci (Centrum Teatru i Teatru Lalek dla Dzieci i Młodzieży). W 1991 roku przekształcił jedną z teherańskich rzeźni w Centrum Kultury Bahman.W 2000 roku przekształcił dawną Główną Kwaterę Wojskową w Irańskie Forum Artystów. W 2002 roku przekształcił ówczesne centrum warsztatowe w regularnie działającą Operę Marionetkową Ferdowsi Hall. W 2014 roku przekształcił dom sławnego aktora Entezami’ego w Muzeum Teatru. Behrooz Gharibpour, po ponad czterech dekadach pracy artystycznej i piastowaniu rozmaitych krajowych i międzynarodowych stanowisk oraz otrzymaniu wielu międzynarodowych nagród i wyreżyserowaniu licznych przedstawień, m.in. „Nędzników” Wiktora Hugo czy „Chaty wuja Toma” Harriet Beecher Stowe, ponownie bardzo poważnie skupił się na teatrze lalek i założył wybitny Teatr Lalek Aran, a także Operę Narodową, która bazuje na irańskiej muzyce. Behrooz Gharibpour w ciągu ostatnich dziesięciu lat swojej kariery wystawił m.in. „Rostama i Sohrab”, „Makbeta”, „Ashurę”, „Lajlę i Madżnuna”, wystawiał też Rumi’ego, Hafeza, i wielu innych. W 2013 roku w Tbilisi Behrooz Gharibpour otrzymał tytuł Doctor Honoris Causa Państwowej Akademii Teatralnej i Filmowej w Gruzji, natomiast w 2015 roku Włosi odznaczyli go tytułem szlacheckim Kawaler (Chevalier). UNIMA dziękuje Mani Hamidi za przekład z języka perskiego, Idoyi Otegui za przekład z języka hiszpańskiego oraz Fabrice Guilliot za przekład z języka francuskiego. 

Z angielskiego przełożyła Natalia Kiser



[1] Tłum. Jan Ciechanowicz

[2] Tłum. Albert Kwiatkowski



Możliwość komentowania jest wyłączona.